- Chciałbym zostać ministrem gospodarki morskiej w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. To ja namawiałem prezesa Kaczyńskiego, żeby ministerstwo gospodarki morskiej oddać LPR-owi, bo chciała je wziąć Samoobrona. Już przeprosiłem za tę nominację. Trochę mi wstyd, ale nie będę przecież całe życie wszystkich przepraszać – powiedział w drugiej części wywiadu dla Onet.pl o swojej politycznej przyszłości Joachim Brudziński, poseł PiS. Brudziński wypowiedział się również na temat PJN: "Gdybym chciał, to byłbym w PJN, ale nie chcę. W moim sercu nie ma fascynacji liderem PJN, tylko jest fascynacja liderem PiS. Nie ma drugiej tak charyzmatycznej osoby na polskiej scenie politycznej. Jarosław Kaczyński jest mężem stanu i autorytetem. Gdybym miał odejść z PiS, to na pewno nie przeszedłbym do PJN, wolałbym już odejść zupełnie z polityki. Słowa o samobójstwie PiS to naiwne chciejstwo Elżbiety Jakubiak, a PJN rozsypie się jak domek z kart, bo wśród założycieli wszyscy chcieliby być samcami alfa, tylko niestety nie ma żadnych widoków na liczne stado. Cały ten ich klub jest pełen takich niedoszłych samców alfa!"